pierwszy

marzec 8th, 2010

siniak i przygryziony policzek :( skutek kolizji tras Zuzy i Prota.

mama próbuje odespać. z naciskiem na próbuje ;)

marzec 6th, 2010

poranna kaszka

marzec 6th, 2010

kiedy kota nie ma, myszy harcują

marzec 2nd, 2010

czyli, kiedy mama spędzała dziś miło czas w fabryce, Zuza wzięła tatę pod pachę i pojechała na miejskie harce z Polą i jej mamą. sądząc po stanie rozgadania, rozbrykania i rozochocenia w jakim zastałam córkę po powrocie do domu oraz z relacji ustnych i zdjęciowych taty wynika, że wypad należy zaliczyć do wielce udanych.

zakończenie hulanek i swawol nastąpiło w “czułym”, gdzie dziewczyna dorwała się do pianina.

jak na jagody, to tylko u pradziadków

luty 28th, 2010

w cieniu porannego przeglądu prasy

luty 28th, 2010

ciocia Klara i jej czerwone korale, dwa przeboje dnia

luty 27th, 2010